ZESPÓŁ SZKÓŁ W POPOWIE GŁOWIEŃSKIM


Idź do treści

Menu główne:


W ZAGRODZIE EKOLOGICZNEJ W KONARZEWIE

AKTUALNOŚCI > LISTOPAD'19

W ZAGRODZIE EKOLOGICZNEJ W KONARZEWIE


21 listopada po raz kolejny uczniowie klas I-III z przedszkolakami ze starszej grupy przedszkolnej z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Popowie Głowieńskim uczestniczyli w wycieczce. Tym razem był to wyjazd do Zagrody Ekologicznej w Konarzewie.
Na miejscu powitali nas właściciele zagrody w przepięknych strojach łowickich. Mieliśmy wziąć udział w dwóch cyklach edukacyjnych "Od ziarenka do bochenka" oraz "Recykling". Przy trzasku iskier w kominku miło było wysłuchać opowieści dotyczącej poszczególnych etapów powstawaniu chleba. Po teoretycznym wstępie uczestnicy przystąpili do działania praktycznego, czyli młócenia snopków za pomocą cepa.
Kolejnym etapem było oddzielenie ziaren od plew za pomocą przetaku. Czyste ziarenka wsypano do kamiennego żarna i mielono je na mąkę.
- Ciężko było zrobić mąkę w czasach naszych pradziadków - powiedział Łukasz z klasy trzeciej kręcąc żarnem.
- Młócenie cepami, to też ciężka praca - stwierdził Dawid też z klasy trzeciej.
Kolejnym etapem warsztatów było samodzielne formowanie chlebków i wypiekanie ich w tradycyjnym piecu ceglanym. Po pierwszej części warsztatów uczestnicy zjedli zupę pomidorową z makaronem drewnianymi łyżkami z bambusowych miseczek.
- Przecież jemy w zagrodzie ekologicznej, dbającej o środowisko, nie może być inaczej - stwierdziły Marysia i Alicja z klasy pierwszej.
Druga część warsztatów dotyczyła recyklingu. Dzieci segregowały śmieci do kolorowych pojemników, a z surowców wtórnych wykonały przepiękne kolorowe serca. W czasie, kiedy chlebki były w piecu uczniowie wyszli na pole, żeby zasiać zboże ozime. Każdy uczestnik dostał garść nasion i samodzielnie je wysiał. W drodze powrotnej w zagrodzie gospodarskiej oglądano zwierzęta: konie, kuce, owce i drób.
- Chciałybyśmy mieć takiego kucyka w domu - stwierdziła Magda i Marysia z klasy drugiej.
Po powrocie z pola na stole czekały na wszystkich kanapki z upieczonego chleba z masłem zrobionym w kieżonce, z konfiturami śliwkowymi lub smalcem do wyboru również własnego wyrobu. Z upieczonymi chlebkami w dłoniach uczestnicy wyjazdu wsiedli do autobusu w drogę powrotną.
Zapytani przez wychowawczynię zerówki panią Paulinę Charążkę:

- Czy chcecie przyjechać tu jeszcze?
Wszyscy chórem odpowiedzieli:
- Taaak!

- To były w sposób profesjonalny przygotowane zajęcia warsztatowe, uwzględniające wiek dzieci. Z pełnym przekonaniem polecamy Zagrodę w Konarzewie - stwierdzili nauczyciele będący na wycieczce: pani Beata Florczyńska, Jolanta Fortuna, Paulina Charążka i Joanna Gorzkiewicz.

Beata Florczyńska




Powrót do treści | Wróć do menu głównego